środa, 2 kwietnia 2014

Zapraszam na film.

Dzień dobry :) Ponieważ mam mały odwyk od facebooka, postanawiam troszkę tutaj nabałaganić. Może część rzeczy będzie od czapy, może i nie.  W każdym razie, ja w nocy obejrzałam ten film. Państwo wiedzieli i nic nie powiedzieli? A jeśli nie wiedzieli, a ja wiem, to nie omieszkam podzielić się fenomenem.

Zapraszam na film. Długie, ale dotyczy każdej rodziny.







A u Futraków?

Helka od czasu do czasu smarknie. Zuzka po bańkach niedzielnych nadal w domu. Franek rozchwiany emocjonalnie, ale fizycznie krzepki i zdrowy. Pan mąż wygnany na drzemkę do sypialni, drapie go w gardzieli. Ja po zaniemoganiach zeszłotygodniowych, spoko-oko, jedynie doła mam bo antybiotyk biorę, nie przerywając postu. Podobno bez dostaw węglowodanów i cukrów, spostoszenia we mnie nie zrobi, czyli skutki uboczne nie wystąpią.

To dla tych co o zdrowie pytają. A dla tych drugich, już śpiesznię donoszę, że harmonia i miłość jest, zgoda, współpraca i życzliwość z poczuciem humoru pomaga każdego dnia :) Czego i Wam życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz