Oto jak Dosia, nasza najmłodsza z Futraków, widzi swojego starego tatę: Ciekawe, nie? A najciekawsze to skąd ona wzięła tego irokeza na głowie. Przecież nie widziała mnie nigdy z takim. Ani nie wie, że tatuś jej kochany lubi punka. Ona przecież nawet nie wie co to jest "punk",założę się że nie odróżnia kawałka punkowego od hardcorowego, i to mimo starań taty. Więc skąd ten irokez? A może to wcale nie irokez? Może to coś innego, o czym ona wie a ja nie? A tak przy okazji... Rysunek taty z irokez (lub czymś innym na głowie) powstał w Glencomeragh, takim dobrym miejscu, o którym już kiedyś pisałem. Miejscu, do którego lubimy jeździć i wygląda na to, że nasze lubienie podziela coraz więcej rodzin, bo za każdym razem gdy tam jesteśmy widzimy nowe twarze, a główna sala zaczyna przestawać mieścić wszystkich na wspólnym lunchu. Czyli jest dobrze.
Futraki jakie są każdy widzi