Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą klocki

Nowa potrawa

Dziś szef kuchni serwuje nową potrawę - Helkę w klockach. Korzystając z nieobecności żony i starszych dzieci zrobiliśmy z maluchami małe pobojowisko klockowe, a potem usiłując je jakoś posprzątać (bezskutecznie dodam), udało się nam zakopać niemal całą Helkę. Ot, takie wieczorne zabawy taty z córkami.

Helka z pudełka

Kto wychodzi z pudełka? No kto? No któżby inny niż Helka? W pudełku zwykle mieszkają klocki i inne drobiazgi, ale kiedy lądują na podłodze (przyprawiając Iwkę o ból głowy), ich miejsce w pudełku chętnie zajmuje a to Helka, a to Dośka, a to nawet Zuzka, która już ledwo się w nim mieści. Do pudełka nie próbował jeszcze wchodzić Franek, ale znając inwencję naszych dzieci kluczowym słowem w tym zdaniu może być "jeszcze".