Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą bajka

Nocne opowieści

Wczoraj wypadła moja kolej uspiania maluchów naszych. Iwka pojechała pięknie śpiewać w chórze, więc mnie przypadł w udziale zaszczyt położenia Helki i Dosi do ich przytulnych łóżek. Mało brakowało a one uśpiłyby mnie, bo dziś zupełnie niespodziewanie to nasze dziewczynki opowiedziały mi bajkę na dobranoc. A najpierw stwierdziły, że moja wersja "Trzech świnek" im jakoś zgrzyta, więc lepiej będzie jak opowiedzą mi własną.  Oczywiście tego jak ta ich wersja brzmiała nie da się powtórzyć. Ale może spróbuję. Choćby oddać lekko klimat.  Trzy świnki poszły sobie do lasu i tam zrobiły domki. Jedna, to była mała świnka, taki mały brat, zrobiła domek ze "straw" [tu następuje korekta taty, który podpowiada, że z "trawy"] i tam miała tylko krzesełko. Taka druga świnka, też mały brat, poszła do lasu i zrobiła dom z patyka [tata w tej chwili mało nie paryska śmiechem wyobrażając sobie dom wystrugany z patyka]. I takie patyki były małe i nie były duże.  I potem te świnki...