Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Scenka wieczorna

Lubię usypiać nasze małe dzieci. Zresztą moja mała żonka, zwana małżonką, też lubi. Dlatego zwykle robimy to na zmianę. I akurat wczoraj padło na mnie.
Zatem wieczorny rytuał, czyli mycie, czytanie książeczki, opowieść o tym jak byłem mały (koniecznie i bezwzględnie), a na koniec kołysanka (dziwię się, że wytrzymują mój absolutny brak słuchu i głosu). Przeważnie dwie ostatnie pozycje wykonuję w pozycji horyzontalnej pomiędzy łóżeczkami Dosi i Helki. I przeważnie przy tej okazji każda z nich ma tysiące spraw do obgadania, zapytania czy opowiedzenia. Akurat dokładnie o godzinie 20.03. Typowe.

Wczoraj leżałem sobie między łóżeczkami, dziewczyny już w stanie lekko przysypiającym, generalnie cisza i spokój, słychać jedynie moje zawodzenie: "Aaaa.... kotki dwaaaaa...."
Nagle Dośka wychyla się z łóżeczka, patrzy na moją koszulkę i pyta:
- Co to jest napisane?
- Na koszulce? Gruba Ryba. (akurat miałem na sobie koszulkę dawnej restauracji szwagra, obecnie zwanej La Grappa, polecam …

Najnowsze posty

Kulturka

Malu, malu

Scenki dwie

Książeczka

Wyjątkowe selfie

Plażing i relaksing

W skrócie...

WielkaNoc

Tateczko

Helka rysuje