Jedną z ulubionych potraw naszej najmłodszej pociechy okazują się ostatnio zimne nóżki. W zasadzie takie bardzo zimne to one nie są, ale spędzą zbyt dużo czasu w towarzystwie Dosi robią się wystarczająco zimne i wyciumkane. Szczególnie smakują jej tuż przed kąpielą, na przykład wczoraj wieczorową porą. Co widać na obrazku, nie? ;)
Futraki jakie są każdy widzi