Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą weekend

Taaaaaaki dzień!

Będzie na szybko, ale muszę się pochwalić. Byliśmy na festynie w Mount Congreve, takim ogromnym parku nieopodal Waterford. I to byliśmy cały dzień. Skakaliśmy na dmuchanych zamkach (i innych budynkach użyteczności publicznej). Szukaliśmy ukrytych "skarbów". Leżeliśmy wyczerpani na trawie. Ganialiśmy dzieci po różnych zakamarkach. Rzucaliśmy piłkami. Piliśmy kawę, bo inaczej nie dalibyśmy rady. Dzieci piły wodę i inne bezpieczne napoje. Były jedzone lody i inne przekąski piknikowe. I mógłbym tak jeszcze długo wymieniać, ale sił brakuje, bo na koniec zaganialiśmy jeszcze stado dzieci w kierunku samochodów, żeby je opłukać i położyć spać, bo wymęczone niemiłosiernie. Było wspaniale. Po prostu. Relacja jakaś zdjeciowa pewnie jutro, bo dziś mam ochotę...

Wolna sobota

Zaczął się weekend, zatem od rana wszystkie dziewczyny baraszkują w łóżku rodziców. W sumie dobrze, że Franek już taki duży jest, bo jakby jeszcze on się zwalił, musielibyśmy szukać innego miejsca do porannego zalegania.