Wpólniczka Autor: Iwa Moja witaminowa wspólniczka. Kolor też ją nęci, ale przepada za świeżym sokiem z marchewki. Udostępnij Pobierz link Facebook X Pinterest E-mail Inne aplikacje Udostępnij Pobierz link Facebook X Pinterest E-mail Inne aplikacje Komentarze Małgrzata Królikowska 10 kwietnia 2014 15:10sama wyciskasz przez sokowirówkę? Ja uwielbiam....marchewka z jabłkiem. Zestaw smaków idealny jak dla mnie:)Nie można tylko przesadzić z ilością picia takiego soku, bo skóra zrobi się o nieco marchewkowym odcieniu;) Serio.OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzIwa10 kwietnia 2014 17:39Heja, sokowirówki używam. Mój ulubiony zestaw to marchewki, jabłka i seler naciowy. Co do ilości, nie przesądzam, raz na tydzień mi się zdarzy. Ci ciekawe mąż nie może surowej marchewki ani jabłka, dzieci jedynie są wspólnikami :) O ile są w domu :)OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzDodaj komentarzWczytaj więcej... Prześlij komentarz
sama wyciskasz przez sokowirówkę? Ja uwielbiam....marchewka z jabłkiem. Zestaw smaków idealny jak dla mnie:)
OdpowiedzUsuńNie można tylko przesadzić z ilością picia takiego soku, bo skóra zrobi się o nieco marchewkowym odcieniu;) Serio.
Heja, sokowirówki używam. Mój ulubiony zestaw to marchewki, jabłka i seler naciowy. Co do ilości, nie przesądzam, raz na tydzień mi się zdarzy. Ci ciekawe mąż nie może surowej marchewki ani jabłka, dzieci jedynie są wspólnikami :) O ile są w domu :)
OdpowiedzUsuń