Przejdź do głównej zawartości

Niedzielny kadr.


Zdjęcie uważam za super więc wystąpi w poście solo. Bylo party, był "cake", były szaleństwa w malpim gaju. Niedziela do wyjątkowych należy, jakoś opuściło mnie napięcie z tyłu głowy przypominające o jutrzejszym powrocie do przybytkôw szkolnozarobkowych. No powrotu jutro Nie-bę-dzie! Rozpoczynamy tydzień ferii. Dzieci musimy na nowo rozpracować, i pospędzac z nimi czas. Domagają się tego czasu wręcz "książkowo", zwracają na siebie uwagę "wzorcowo". Co nie znaczy,  ze  machaja łapką, czy czekają
 cichutko. Wręcz odwrotnie. Machaja recami i nogami, i ciszy też nie ma. A czasem zaczynają się problemy ogólnie je nazwę "wychowawcze".
Starszaki trzeba okiełznać i spędzić z nimi czas po starszaczemu. Biegajace maluchy i absorbująca ich "obsługa" czasem urywa ważne wątki, i rozpoczęte rozmowy, a i zagrać w nic nie można, bo grozi demolką.
Nie wiem czy mnogodzietni wszyscy mają taki kłopot, czy tylko ja, ale mam poczucie, że zaniedbuje duchowe potrzeby starszych, bo fizycznie wykanczaja mnie młodsze.
Uczniaki mają więc ferie a Tata zaległy urlop.  Na szczęście przedszkole maluchów nie ma ferii :)
Bardzo licze, ze ten czas nam pomoże.

Komentarze

  1. u nas też ferie. Co do mnogodzietności nic nie poradzę, bo mam tylko dzieci w ilości sztuk jeden. Miłego feriowania:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Media społecznościowe, czyli dziel i zgarniaj kasę

Fot. Prograffing Komisja ds. Mediów w irlandzkim Parlamencie zgodziła się na zaproszenie Frances Haugen, by opowiedziała posłom o nieetycznych, czy wręcz nielegalnych praktykach Facebooka i podległych mu firm. Wysłuchanie zaplanowane jest na przyszły rok i może znacząco wpłynąć na kształt proponowanej przez rząd ustawy o mediach i bezpieczeństwie w internecie. Kim jest Frances Haugen i dlaczego jest tak ważna, że irlandzcy posłowie zdecydowali się posłuchać co ma do powiedzenia? Ta niespełna 40-letnia kobieta wyniosła z firmy Marka Zuckerberga tysiące dokumentów, a następnie przekazała je prasie. Dowiedzieliśmy się z nich przede wszystkim tego, że Facebook niemal zawsze na pierwszym miejscu stawia zysk oraz dalszą ekspansję, często kosztem dobra swoich użytkowników oraz społeczeństwa. Zeznań Haugen wysłuchali wcześniej amerykańscy senatorowie, brytyjscy parlamentarzyści oraz europosłowie w Brukseli. Przed irlandzkim Parlamentem prawdopodobnie powtórzy swoje oskarżenia wobec Facebooka, ...

Politycznie poprawne absurdy

Kilka lat temu, w jednym z pierwszych tekstów, które popełniłem na tych łamach pisałem o tym, że żyjemy w science-fiction, że dopadły nas realia z fantastyczno-naukowych powieści publikowanych jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Już wtedy wymowa tego, co napisałem nie była pozytywna, ale po szczegóły odsyłam do archiwum, gdzieś w okolice połowy roku 2013.  Dziś jeszcze bardziej dobitnie dopadają nas realia, które do niedawna znane były tylko miłośnikom fantastyki albo futurologom roztaczającym fatalistyczne wizje przyszłości. Śmiało mogę powtórzyć swoje słowa, że żyjemy w science-fiction. Niestety pod wieloma względami jest to dość mroczna, żeby nie powiedzieć tragiczna, wizja przyszłości i rozwoju ludzkości. Nie-on czy nie-ona W roku 2004 Jacek Dukaj wydawał swoją „Perfekcyjną niedoskonałość”, gdzie post-ludzkość zatracała się w wirtualnych rzeczywistościach, a jednocześnie zatracała samą siebie. Jednym z tego wyznaczników było używanie aseksualnych końcówek. Na świecie nie pozostało ...

Łzawe łganie znad granicy

Od połowy sierpnia Polska, Litwa i Łotwa zmagają się z falą migrantów wypychanych przez granice z terenu Białorusi. Od połowy sierpnia trwa nieustający, a wręcz narastający najazd cudzoziemców sprowadzonych przez Alaksandra Łukaszenkę z Bliskiego Wschodu. Od połowy sierpnia, najpierw nieco niemrawo i po kryjomu, a teraz już otwarcie, białoruskie służby kierują ruchem migrantów i sterują prowokacjami wzdłuż całej swojej zachodniej granicy. W chwili gdy zaczynam pisać do Was te słowa, mamy już za sobą dwie próby otwartego szturmu - najpierw z lasu w pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej, a potem już na samym przejściu. Wobec cudzoziemców rzucających kamieniami, prętami, gałęziami, ale i granatami hukowymi Polacy użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych. Bilans na dziś to rannych 12 polskich funkcjonariuszy - policjantów, pograniczników i żołnierzy. Jedna ze strażniczek leży w szpitalu z pękniętą czaszką, na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Bilansu po stro...