Przejdź do głównej zawartości

wczoraj i dziś

Jak już wspomniałem - mamy wiosnę, ciepło i słońce. I ogólnie jest przyjemnie na świecie zewnętrznym. Ale żeby się nie powtarzać to pokażę to i owo:

Wczoraj w parku
W konkurencji chuśtanie synchroniczne młode Futraki są bezkonkurencyjne

W skokach z "szóstki" na "siódemkę" na jednej nodze przoduje Zuzanna

W rzucie piłką przed siebie i do góry lepszy okazał się Franciszek

Wspólne zdjęcia wychodzą im bezbłędnie


Podobnie zresztą jak jednoosobowe portrety 

Wyścig Zuzanna na rowerku vs. Franciszek na nogach mimo zażartej konkurencji i częstych zmian lidera pozostał nierozstrzygnięty. Kolejny etap przewidziano w chwili gdy pogoda i czas pozwolą.


Dziś na plaży
W Woodstown pozostała efemeryczna galeria rysunków napiaskowych 

Pani w czerwonych okularach pokazała muszelkę 

Pan w czerwonej czapce zmyślnie ją wykorzystał 

Pani w czerwonej kurtce kontrolowała sytuację 

Temperatura wody nie nadawała się na brodzenie na bosaka, więc kalosze zdały egzamin na piątkę i cieszyły się uznaniem 

Jeszcze ciekawostka z cyklu "znajdź różnice":

Czasowo oba zdjęcia dzieli dokładnie godzina oraz jakieś 500 metrów wody. Na pierwszym mamy "szczyt odpływu" i plażę niemal po horyzont. Na drugim woda zdążyła się już wlać i połowę plaży "zniknąć" pod sobą. Tempo przypływu było taki, że aż Zuzka stwierdziła: "Chodźmy, bo już fale idą!"

Ale tak naprawdę to poszliśmy, bo niebo z takiego:

Zrobiło się takie:
W ciągu pół godziny.
10 minut potem padało.
Ale my już jechaliśmy wtedy do domu :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Media społecznościowe, czyli dziel i zgarniaj kasę

Fot. Prograffing Komisja ds. Mediów w irlandzkim Parlamencie zgodziła się na zaproszenie Frances Haugen, by opowiedziała posłom o nieetycznych, czy wręcz nielegalnych praktykach Facebooka i podległych mu firm. Wysłuchanie zaplanowane jest na przyszły rok i może znacząco wpłynąć na kształt proponowanej przez rząd ustawy o mediach i bezpieczeństwie w internecie. Kim jest Frances Haugen i dlaczego jest tak ważna, że irlandzcy posłowie zdecydowali się posłuchać co ma do powiedzenia? Ta niespełna 40-letnia kobieta wyniosła z firmy Marka Zuckerberga tysiące dokumentów, a następnie przekazała je prasie. Dowiedzieliśmy się z nich przede wszystkim tego, że Facebook niemal zawsze na pierwszym miejscu stawia zysk oraz dalszą ekspansję, często kosztem dobra swoich użytkowników oraz społeczeństwa. Zeznań Haugen wysłuchali wcześniej amerykańscy senatorowie, brytyjscy parlamentarzyści oraz europosłowie w Brukseli. Przed irlandzkim Parlamentem prawdopodobnie powtórzy swoje oskarżenia wobec Facebooka, ...

Pierwsze razy

W zasadzie to co napiszę za chwilę powinienem napisać już tydzień temu, ale... brak czasu, brak weny, przebrzydłe lenistwo... stara śpiewka. Poprzedni weekend z wielu względów był pełen "pierwszych razów". Franek po raz pierwszy wyjechał na harcerski biwak, na cały przedłużony weekend, a my korzystając z mniejszej liczby Futraków do ogarnięcia po raz pierwszy w Dniu Św. Patryka wyjechaliśmy z Waterford i paradę przeżyliśmy w Cork. Frankowy biwak szykowany był już od dawna, a od jeszcze bardziej dawna cała drużyna harcerska w Waterford przygotowywała się do wspólnego wyjazdu. W piątkowe popołudnie ponad 30 dzieci wsiadło do autobusu i żegnane smutnymi, ale dumnymi spojrzeniami rodziców i rodzeństwa, ruszyło do ośrodka w Mount Mellary, by tam spędzić niezapomniany weekend. W tym samym miejscu ci sami rodzice 3 dni później odbierali zgoła inne dzieci. Wymęczone nocnymi wartami i rajdami tak, że zasypiały niemal na stojąco, a jednocześnie szczęśliwe i gotowe choćby zaraz wr...

Łzawe łganie znad granicy

Od połowy sierpnia Polska, Litwa i Łotwa zmagają się z falą migrantów wypychanych przez granice z terenu Białorusi. Od połowy sierpnia trwa nieustający, a wręcz narastający najazd cudzoziemców sprowadzonych przez Alaksandra Łukaszenkę z Bliskiego Wschodu. Od połowy sierpnia, najpierw nieco niemrawo i po kryjomu, a teraz już otwarcie, białoruskie służby kierują ruchem migrantów i sterują prowokacjami wzdłuż całej swojej zachodniej granicy. W chwili gdy zaczynam pisać do Was te słowa, mamy już za sobą dwie próby otwartego szturmu - najpierw z lasu w pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej, a potem już na samym przejściu. Wobec cudzoziemców rzucających kamieniami, prętami, gałęziami, ale i granatami hukowymi Polacy użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych. Bilans na dziś to rannych 12 polskich funkcjonariuszy - policjantów, pograniczników i żołnierzy. Jedna ze strażniczek leży w szpitalu z pękniętą czaszką, na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Bilansu po stro...