Do Irlandii wróciło tradycyjne lato. Czyli pada, wieje, a chmury skutecznie przykrywają niebo wymazując wspomnienia o upałach, o których przypominają jedynie opalone, albo spalone twarze tubylców. Trawa i inne rośliny wracają szybko do formy, zielenią się i przywracają sens nazywaniu tej krainy Zieloną Wyspą.
Jednak chyba niektórzy zbytnio przywykli do upałów, słońca i bezdeszczowej pogody, bo kilka litrów wody z nieba sprawiło, że kierowcy nieco się zdezorientowali i ślizgają się po mokrym asfalcie jakby nigdy po nim nie jeździli. Wracając z Cork z synkiem i teściową nie dość że chwilami wlokłem się za samochodami jadącymi ostrożnie i delikatnie jakby asfalt pokrywała warstwa lodu a nie wody.
A do tego wszystkiego na moście pod Youghal, a w zasadzie na barierce tuż przed nim zawisł mały bus, który najwyraźniej nie wyrobił się na zakręcie i po krótkim ślizgu nie trafił w most, a mało brakowało a trafiłby do rzeki pod nim.
Wydawałoby się że Irlandczycy i inne nacje zamieszkujące wyspę jeżdżenie w deszczu mają w przysłowiowym małym palcu. A tu okazuje się, że do dobrego łatwo przywyknąć i kilka słonecznych dni sprawiło, że umiejętności znikły, a przynajmniej się przyczaiły. Pewnie na chwilę tylko, bo pogoda nas nie rozpieszcza, ale zawsze.
Kilka dni temu jechałem ze znajomym w dłuższą drogę i była okazja do pogadania o tym i owym. Takie trochę "nocne Polaków rozmowy" tyle że rano i w samochodzie, więc bez procentów. Tematów było dużo, ale oczywiście w końcu zeszło na politykę. Bo jakże by to było tak bez polityki w polskim gronie. A skoro polityka to wiadomo... narzekanie i psioczenie na polską, pożal się Boże, klasę polityczną, która z klasą to może ma wspólną jedynie nazwę, ewentualnie konto na "Naszej Klasie". I tak w trakcie głośnego zastanawiania się nad powodami obecnego spsienia, czy mówiąc delikatniej, zepsucia sceny politycznej skrystalizowała mi się taka myśl, która od dawna chodziła mi po głowie. Padło pytanie znajomego, dlaczego w latach 20-tych wszystkie, lub niemal wszystkie ważne parti...
Komentarze
Prześlij komentarz