Przejdź do głównej zawartości

Lewy czerwcowy :P

Eh. To było gorące 10 minut... Nie wiem czy ktoś ma tak jak ja, że od czasu do czasu sprawdza sobie ceny lotów. Najcześciej w okolicach Ważnych Uroczystości Rodzinnych. A to urodziny Rodziców, a to jakaś rocznica, tym bardziej Większa Uroczystość Rodzinna Wczesniej Zapowiedziana np wesele. W kazdym razie ja sprawdzam i to w obie strony.

W poniedziałek siadłam na chwilkę. Wogóle zjawiłam sie na chwilkę na parterze - bo z córką naszą leżałam w łóżeczku. Kilka rzutów okiem na pocztę, na ulubione blogi, dwa fora... No i loty.

Były bez "podatków i opłat" w terminie wesela kuzynki (i urodzin Mojego Taty), która dzień wcześniej zostawiła zaproszenie u moich Rodziców.

"Krzyyyyysiek! bez podatków są bilety"... Ten odwrócił się od zlewozmywaka, i pewnie gdyby miał ręce wolne, popukałby się w czoło.

"Krzyyyyysiek! co Ty na to" .... Odpowiedzią były konkrety, fakt i argumenty nie do zbicia. Nie miałam żadnego "ale"... Po drugiej stronie gie-gie siedziała Moja Siostra i "kuła żelazo" czyli przeliczała euro na złotówki i projektowała przyszłość

"Spotkamy sie! Będziemy wszyscy u Rodziców! Wesele Ą i Ę.. Pomożem, wspomożemy, damy rade"...

"Krzyyyyysiek, a jak znajdą sie pieniądze na lot, pójdziesz ze mną na wesele ? ;)" Znowu "kubeł zimnej wody" ale byłam już bliziutko, szeptałam do uszka, przylepiałam się do Pana Męża... Cóż. Kubeł kolejny. Telefon do Rodziców....

"Kupujcie - spotkać się ważniejsze niż cokolwiek, życie takie kruche, nie wiadomo ile przed nami"....

No i to prawda i to prawda. Mąż siadł i zakupił bilety. A potem pojechał po drewno do kominka, choć pewnie najchętniej sam by porąbał, żeby ochłonąć. Tak to wespół trzy baby wydumały i stało się. Nie planowane, ale sie stało. Lecimy do Polski :) !!!! Yoopi!!!

Z pustego to i Salomon, ale od czego mamy Kogoś nad Samolonem? Tryb oszczędny włączony, porobione deklaracje co kto rzuca, i z czego rezygnuje na poczet "czereśni w czerwcu".

Sery będziem zajadać :)

Pisałam, że ja rozwijam się w umiejętnościach serowiarskich? Nie? To następnym razem.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Media społecznościowe, czyli dziel i zgarniaj kasę

Fot. Prograffing Komisja ds. Mediów w irlandzkim Parlamencie zgodziła się na zaproszenie Frances Haugen, by opowiedziała posłom o nieetycznych, czy wręcz nielegalnych praktykach Facebooka i podległych mu firm. Wysłuchanie zaplanowane jest na przyszły rok i może znacząco wpłynąć na kształt proponowanej przez rząd ustawy o mediach i bezpieczeństwie w internecie. Kim jest Frances Haugen i dlaczego jest tak ważna, że irlandzcy posłowie zdecydowali się posłuchać co ma do powiedzenia? Ta niespełna 40-letnia kobieta wyniosła z firmy Marka Zuckerberga tysiące dokumentów, a następnie przekazała je prasie. Dowiedzieliśmy się z nich przede wszystkim tego, że Facebook niemal zawsze na pierwszym miejscu stawia zysk oraz dalszą ekspansję, często kosztem dobra swoich użytkowników oraz społeczeństwa. Zeznań Haugen wysłuchali wcześniej amerykańscy senatorowie, brytyjscy parlamentarzyści oraz europosłowie w Brukseli. Przed irlandzkim Parlamentem prawdopodobnie powtórzy swoje oskarżenia wobec Facebooka, ...

Politycznie poprawne absurdy

Kilka lat temu, w jednym z pierwszych tekstów, które popełniłem na tych łamach pisałem o tym, że żyjemy w science-fiction, że dopadły nas realia z fantastyczno-naukowych powieści publikowanych jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Już wtedy wymowa tego, co napisałem nie była pozytywna, ale po szczegóły odsyłam do archiwum, gdzieś w okolice połowy roku 2013.  Dziś jeszcze bardziej dobitnie dopadają nas realia, które do niedawna znane były tylko miłośnikom fantastyki albo futurologom roztaczającym fatalistyczne wizje przyszłości. Śmiało mogę powtórzyć swoje słowa, że żyjemy w science-fiction. Niestety pod wieloma względami jest to dość mroczna, żeby nie powiedzieć tragiczna, wizja przyszłości i rozwoju ludzkości. Nie-on czy nie-ona W roku 2004 Jacek Dukaj wydawał swoją „Perfekcyjną niedoskonałość”, gdzie post-ludzkość zatracała się w wirtualnych rzeczywistościach, a jednocześnie zatracała samą siebie. Jednym z tego wyznaczników było używanie aseksualnych końcówek. Na świecie nie pozostało ...

Łzawe łganie znad granicy

Od połowy sierpnia Polska, Litwa i Łotwa zmagają się z falą migrantów wypychanych przez granice z terenu Białorusi. Od połowy sierpnia trwa nieustający, a wręcz narastający najazd cudzoziemców sprowadzonych przez Alaksandra Łukaszenkę z Bliskiego Wschodu. Od połowy sierpnia, najpierw nieco niemrawo i po kryjomu, a teraz już otwarcie, białoruskie służby kierują ruchem migrantów i sterują prowokacjami wzdłuż całej swojej zachodniej granicy. W chwili gdy zaczynam pisać do Was te słowa, mamy już za sobą dwie próby otwartego szturmu - najpierw z lasu w pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej, a potem już na samym przejściu. Wobec cudzoziemców rzucających kamieniami, prętami, gałęziami, ale i granatami hukowymi Polacy użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych. Bilans na dziś to rannych 12 polskich funkcjonariuszy - policjantów, pograniczników i żołnierzy. Jedna ze strażniczek leży w szpitalu z pękniętą czaszką, na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Bilansu po stro...