Przejdź do głównej zawartości

Słodko mi

Po naszych gościach którzy przyjechali na Spraoi oprócz zdjęć i wspomnień zostały nam Skarby Ula: miód spadziowy i wielokwiatowy, to co Krzysio-Misio z reszta misiów lubi najbardziej. Jako ze jest to jedyny pokarmek nieroslinny jaki jemy, tym bardziej jesteśmy radzi że wiemy z jakiej przyjaznej pasieki pochodzi. Miodzio!

A ten krótki wpis o miodzie z załącznikiem ww to wpis eksperymentalny z blogera androida, czyli pisany na komórce w wersji "leżocha kanapowa".

A! i za 40 centów nabyłam byłam jabłuszko-pojemnik na miodek "doraźny".
Poza tym środa jak i każdy dzień emocjonująca, a przemyślenia kipią,
tylko czy czytelnicy odporni?

Komentarze

  1. Bardzo się ciesze, ze miodzio Wam smakuje :)
    Jeszcze raz bardzo dziękujemy za mile spędzony wspólnie czas i gościnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, to teraz możesz blogować - zewsząd ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy nadzieje że pobyt zaowocuje i zawarzywuje :) Polecamy się pamięci, i ... I chyba dobrze było, bo wszystko dobre co się dobrze kończy :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Ano mogę, teraz już z sypialni na ten przyklad :) Aplikacja bloger droid, bo tamto nie przekręcalo zdjęć :) A dziś zainspirowana Agnieszki zdolnościami, zapakowalam w bukiet prezent dla trzylatki. także twórczy to był czas-spraoi Wasz pobyt.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Popolitykujmy

Kilka dni temu jechałem ze znajomym w dłuższą drogę i była okazja do pogadania o tym i owym. Takie trochę "nocne Polaków rozmowy" tyle że rano i w samochodzie, więc bez procentów. Tematów było dużo, ale oczywiście w końcu zeszło na politykę. Bo jakże by to było tak bez polityki w polskim gronie. A skoro polityka to wiadomo... narzekanie i psioczenie na polską, pożal się Boże, klasę polityczną, która z klasą to może ma wspólną jedynie nazwę, ewentualnie konto na "Naszej Klasie". I tak w trakcie głośnego zastanawiania się nad powodami obecnego spsienia, czy mówiąc delikatniej, zepsucia sceny politycznej skrystalizowała mi się taka myśl, która od dawna chodziła mi po głowie. Padło pytanie znajomego, dlaczego w latach 20-tych wszystkie, lub niemal wszystkie ważne parti...

6 lat później...

6 lat temu była niedziela i był to ostatni dzień wakacji dla Franka. W poniedziałek poszedł do nowej szkoły, poznał nowych kolegów i koleżanki, a my w lekkim stresie zastanawialiśmy się jak to będzie, jak sobie poradzi, jak chociażby się porozumie, bo przecież szkoła była irlandzka, a Franek prawie słowa po angielsku nie umiał. Oczywiście okazało się, że sobie poradził, po kilku godzinach wyszedł z klasy z uśmiechem i następnego dnia chciał wracać. No i do dziś nie wiemy kto przeżył większy stres, my czy on. Tak w skrócie wyglądał jeden z tych naszych "początków", kiedy 6 lat temu stawialiśmy pierwsze kroki na irlandzkiej ziemi jako imigranci. Ten właśnie dzień często mi się przypomina, kiedy teraz z tej samej klasy, w której Franek zaczynał przygodę ze szkołą w Irlandii, obieramy Zuzkę. Wtedy siedziała jeszcze w brzuchu u mamy zupełnie nieświadoma swojej przyszłości. Podobnie zresztą i my tej przyszłości byliśmy nieświadomi, nie mieliśmy pojęcia o tym co będziemy robić, gd...

Nadzieja umiera ostatnia

"Kończy się tydzień, nie ma nadziei, że następny coś jeszcze zmieni..." zaśpiewał w roku 1988 słynny zespół Kult. W obecnej sytuacji wiele osób zmienia "tydzień" na "rok" i mocno pesymistycznym wzrokiem patrzy w bliższą czy dalszą przyszłość. A przecież nadzieja to jest jedyna co nam jeszcze pozostało po tym 2020 roku, który miał być taki pięknie jubileuszowy, okrągły i pełen fantastycznych wydarzeń. A okazał się jednym z tych, o których mówi "stare chińskie przekleństwo" - Obyś żył w ciekawych czasach. Niewątpliwie czas zarazy jest bardzo ciekawy. I niewątpliwie starzy Chińczycy mieli rację w ten sposób przeklinając swoich wrogów. Ostatnie 12 miesięcy (a nawet nieco mniej, zważywszy, że koronawirus dotarł do nas w okolicach wczesnej wiosny) przemodelowało w zasadzie wszystkie podstawy naszego życia i zmieniło nas na tylu poziomach, że aż trudno tutaj wszystkie te aspekty wymienić. Gospodarczo Europa prawie leży na łopatkach. Społecznie jesteśmy ...