Przejdź do głównej zawartości

aktorzy rosną

Zaraz wyjdzie na to że nasze weekendy to ciąg nieprzerwanych balów, zabaw i innych wesołych imprez. Po balu karnawałowym przyszła pora na Jasełka. Reżyserowała jak zwykle Dońka, występowały jak zwykle niesamowite dzieciaki, w tym dwoje Futraków małych: fantastyczny Franek w roli Józefa i debiutująca na deskach scenicznych Zuzanna jako Aniołek.
Wyglądało to mniej więcej tak:







Rodzice dumni ze swoich pociech, tym bardziej, że publiczność dopisała i gromko oklaskiwała młodych aktorów. Jak policzyła Iwka, było ok. 130-140 osób, czyli jak na przedstawienie niszowe i można powiedzieć alternatywne, bardzo dużo. Naprawdę miłe zaskoczenie i dla dzieci i dla rodziców i dla szanownej pani reżyser obdarowanej przez dzieciaki naręczem róż.
Dzieci też dostały prezenty - książeczki, kredki, zabawki - dla każdego coś miłego. I tego co słyszałem większość chce dalej chodzić na zajęcia teatralne, które już niedługo startują po patronatem WaterPOL'a. Tak więc dla tych, którzy jeszcze autografu nie wzięli od młodych aktorów, może być to ostatni dzwonek, bo niedługo być może trzeba będzie się przez agentów umawiać :)

A w kolejny weekend, na zasadzie kontrastu, planujemy robić niewiele. Odpocząć na plaży, zmęczyć dzieci szybko, zrelaksować się wieczorem. Tylko może nie aż tak bardzo jak w ostatnią sobotę, ale o tym cicho sza...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Media społecznościowe, czyli dziel i zgarniaj kasę

Fot. Prograffing Komisja ds. Mediów w irlandzkim Parlamencie zgodziła się na zaproszenie Frances Haugen, by opowiedziała posłom o nieetycznych, czy wręcz nielegalnych praktykach Facebooka i podległych mu firm. Wysłuchanie zaplanowane jest na przyszły rok i może znacząco wpłynąć na kształt proponowanej przez rząd ustawy o mediach i bezpieczeństwie w internecie. Kim jest Frances Haugen i dlaczego jest tak ważna, że irlandzcy posłowie zdecydowali się posłuchać co ma do powiedzenia? Ta niespełna 40-letnia kobieta wyniosła z firmy Marka Zuckerberga tysiące dokumentów, a następnie przekazała je prasie. Dowiedzieliśmy się z nich przede wszystkim tego, że Facebook niemal zawsze na pierwszym miejscu stawia zysk oraz dalszą ekspansję, często kosztem dobra swoich użytkowników oraz społeczeństwa. Zeznań Haugen wysłuchali wcześniej amerykańscy senatorowie, brytyjscy parlamentarzyści oraz europosłowie w Brukseli. Przed irlandzkim Parlamentem prawdopodobnie powtórzy swoje oskarżenia wobec Facebooka, ...

Politycznie poprawne absurdy

Kilka lat temu, w jednym z pierwszych tekstów, które popełniłem na tych łamach pisałem o tym, że żyjemy w science-fiction, że dopadły nas realia z fantastyczno-naukowych powieści publikowanych jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Już wtedy wymowa tego, co napisałem nie była pozytywna, ale po szczegóły odsyłam do archiwum, gdzieś w okolice połowy roku 2013.  Dziś jeszcze bardziej dobitnie dopadają nas realia, które do niedawna znane były tylko miłośnikom fantastyki albo futurologom roztaczającym fatalistyczne wizje przyszłości. Śmiało mogę powtórzyć swoje słowa, że żyjemy w science-fiction. Niestety pod wieloma względami jest to dość mroczna, żeby nie powiedzieć tragiczna, wizja przyszłości i rozwoju ludzkości. Nie-on czy nie-ona W roku 2004 Jacek Dukaj wydawał swoją „Perfekcyjną niedoskonałość”, gdzie post-ludzkość zatracała się w wirtualnych rzeczywistościach, a jednocześnie zatracała samą siebie. Jednym z tego wyznaczników było używanie aseksualnych końcówek. Na świecie nie pozostało ...

Łzawe łganie znad granicy

Od połowy sierpnia Polska, Litwa i Łotwa zmagają się z falą migrantów wypychanych przez granice z terenu Białorusi. Od połowy sierpnia trwa nieustający, a wręcz narastający najazd cudzoziemców sprowadzonych przez Alaksandra Łukaszenkę z Bliskiego Wschodu. Od połowy sierpnia, najpierw nieco niemrawo i po kryjomu, a teraz już otwarcie, białoruskie służby kierują ruchem migrantów i sterują prowokacjami wzdłuż całej swojej zachodniej granicy. W chwili gdy zaczynam pisać do Was te słowa, mamy już za sobą dwie próby otwartego szturmu - najpierw z lasu w pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej, a potem już na samym przejściu. Wobec cudzoziemców rzucających kamieniami, prętami, gałęziami, ale i granatami hukowymi Polacy użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych. Bilans na dziś to rannych 12 polskich funkcjonariuszy - policjantów, pograniczników i żołnierzy. Jedna ze strażniczek leży w szpitalu z pękniętą czaszką, na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Bilansu po stro...