piątek, 20 grudnia 2013


 
Doczekaliśmy i tego momentu i takiej chwili. Luźniejszy dzień warsztatowy i mój ozdrowieńczy pobańkowy stan, jak i motywacja babciowa spowodowały były , iż ... Hobbit II został wczoraj przed nas obejrzany! Super film, super wieczór, super towarzystwo mężowe. Polecamy wszystkim film i randkowanie. Chapeau bas z naszych głów przed Babcią Elą, za wnuczkowanie opieki. Tz- za opiekę nad wnuczkami :)

2 komentarze:

  1. to mi uświadomiło, że ...... już nie pamiętam kiedy i na czym byłam ostatnio w kinie. Ostatni film jaki kojarzę i był obejrzany właśnie w takim przybytku kultury to film o Edit Piaf. Ale kurcze, to już z 5-6 lat temu było....uuuu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nam też się zadko zdarza. Przede wszystkim nie za bardzo jest wogóle na co chodzić do kina. Adaptacja Tolkiena owszem w kinie polecam. A reszta? Spokojnie da rade jak wyjdzie n'a plytach.

    OdpowiedzUsuń