poniedziałek, 17 stycznia 2011

piernikos

Dziś dziewczyny, głównie starsza, robiły pierniczki-medale. Cała kuchnia zajęta, dobrze, że po świętach jeszcze duży stół stoi. Inaczej nie pomieściłyby się wszystkie pierniki. Teraz leżą i kuszą, wyglądem i zapachem. Aż chyba jakąś kanapkę na ostro sobie zrobię, żeby od słodkiego się odstosunkować.
Zresztą sami oceńcie czy można wytrzymać i nie zjeść..




A potem dzieci nas uraczyły wieczornym koncertem na 20 palców :)

Takie to wieczorne zajęcia mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz