Zacznę od ostatnich wtorkowych zajęć. Zajęcia z "Design" czyli bardzo twórczo, bo projektujemy conieco, ozdabiamy. Ruszamy mózgiem. A przynajmniej próbujemy coś siebie wykrzesać. Każdemu co innego w tym mózgu siedzi, co innego serce przeżywało, więc efekty są oczywiście jak najbardziej indywidualne i oryginalne. Czasami działamy w grupach. poprzedni szkolny wtorek spędziłam na tzw L4, czyli zwolnieni lekarskim z chorym mężem, najstarszaczką i sobą, a rozpoczęto projekt sukni recyklingowej. Nie wiem co i jak, ale mam zbierać siatki po cebulach i cytrusach. Więc nieźle tam poplyneła moja grupa. Jakiś czas temu też bawiliśmy się w szybkich projektantów i upinaliśmy na manekinie suknię. Zdjęcia dodam ASAP. Wcześniej jeszcze wymyslalismy wlasne "wzory". Podaję instytucje jak się z tym bawić. Z kuchni lub ogrodu wybrać jakąś roślinę, może być warzywo, owoc, korzeń, łodyga. Co tam jest pod ręką, bo czerpać można inspirację z natury bez miary. Narysować. Pociąć, p...