Przejdź do głównej zawartości

Mędrcy świata...


...monarchowie, gdzie spiesznie dażycie?
Powiedzcież nam trzej królowie:
- Chcecie widzieć Dziecię???

* * *

Już kończy się ten piękny Bożo-urodzinowy czas. Choć choinka nadal pięknie miga. Pożegnaliśmy gości. Dziś żegnamy się z ostatnim od-szkolnym dniem. Zostało trochę wspomnień :


Sylwester, czyli księżniczka z Bangladeszu i księciunio ze Służewia.


Winterval'2016, Piernikowa Baba i Piernikowy Dziedzic (ostatnio) Nie-Ponury.


Cyk-pyk fotka w Ambasadzie gdzie zaproszono, w tym i nas na "Wigilię". Cudzysłów dlatego, że nie było ani opłatka, ani kolęd, ksiądz mówił o Allahu, bigos był mięsny, i podawano alkohol.
Była choinka i ciasto z makiem.


Anioł nr 3 na szkolnych Jasełkach w Polskiej Szkole. Zdolności aktorskie szlifowane od sześciu lat, niestety nasz Anioł nr 3 wypowiedział jedno zdanie. Czekamy na bogatsze role już pewnie po angielsku w Akademii Theatre Box.


Srebrzysta choinka w fabryce srebra w Newbridge.


Wyjście,spacer, obiad, karuzela.
Ciepły i miły dzień drugi Świąt.


Tradycyjne skręty sushi.



Komentarze

  1. Kochani wszystkiego najlepszego na ten nowy rok. Oby nie był gorszy od minionego. Trzymajcie się zdrowo - bo jak jest zdrowie jest, to i całą resztę da się jakoś poukładać:) Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Popolitykujmy

Kilka dni temu jechałem ze znajomym w dłuższą drogę i była okazja do pogadania o tym i owym. Takie trochę "nocne Polaków rozmowy" tyle że rano i w samochodzie, więc bez procentów. Tematów było dużo, ale oczywiście w końcu zeszło na politykę. Bo jakże by to było tak bez polityki w polskim gronie. A skoro polityka to wiadomo... narzekanie i psioczenie na polską, pożal się Boże, klasę polityczną, która z klasą to może ma wspólną jedynie nazwę, ewentualnie konto na "Naszej Klasie". I tak w trakcie głośnego zastanawiania się nad powodami obecnego spsienia, czy mówiąc delikatniej, zepsucia sceny politycznej skrystalizowała mi się taka myśl, która od dawna chodziła mi po głowie. Padło pytanie znajomego, dlaczego w latach 20-tych wszystkie, lub niemal wszystkie ważne parti...

6 lat później...

6 lat temu była niedziela i był to ostatni dzień wakacji dla Franka. W poniedziałek poszedł do nowej szkoły, poznał nowych kolegów i koleżanki, a my w lekkim stresie zastanawialiśmy się jak to będzie, jak sobie poradzi, jak chociażby się porozumie, bo przecież szkoła była irlandzka, a Franek prawie słowa po angielsku nie umiał. Oczywiście okazało się, że sobie poradził, po kilku godzinach wyszedł z klasy z uśmiechem i następnego dnia chciał wracać. No i do dziś nie wiemy kto przeżył większy stres, my czy on. Tak w skrócie wyglądał jeden z tych naszych "początków", kiedy 6 lat temu stawialiśmy pierwsze kroki na irlandzkiej ziemi jako imigranci. Ten właśnie dzień często mi się przypomina, kiedy teraz z tej samej klasy, w której Franek zaczynał przygodę ze szkołą w Irlandii, obieramy Zuzkę. Wtedy siedziała jeszcze w brzuchu u mamy zupełnie nieświadoma swojej przyszłości. Podobnie zresztą i my tej przyszłości byliśmy nieświadomi, nie mieliśmy pojęcia o tym co będziemy robić, gd...

Nadzieja umiera ostatnia

"Kończy się tydzień, nie ma nadziei, że następny coś jeszcze zmieni..." zaśpiewał w roku 1988 słynny zespół Kult. W obecnej sytuacji wiele osób zmienia "tydzień" na "rok" i mocno pesymistycznym wzrokiem patrzy w bliższą czy dalszą przyszłość. A przecież nadzieja to jest jedyna co nam jeszcze pozostało po tym 2020 roku, który miał być taki pięknie jubileuszowy, okrągły i pełen fantastycznych wydarzeń. A okazał się jednym z tych, o których mówi "stare chińskie przekleństwo" - Obyś żył w ciekawych czasach. Niewątpliwie czas zarazy jest bardzo ciekawy. I niewątpliwie starzy Chińczycy mieli rację w ten sposób przeklinając swoich wrogów. Ostatnie 12 miesięcy (a nawet nieco mniej, zważywszy, że koronawirus dotarł do nas w okolicach wczesnej wiosny) przemodelowało w zasadzie wszystkie podstawy naszego życia i zmieniło nas na tylu poziomach, że aż trudno tutaj wszystkie te aspekty wymienić. Gospodarczo Europa prawie leży na łopatkach. Społecznie jesteśmy ...