Niecałe nawet pół minuty nieuwagi wystarczyło, żeby Dosia złapała, otworzyła i zaczęła zajadać... farby plakatowe swojej siostry.
Nie ma co, sprytna dziewczyna. Udało jej się skutecznie zmieszać niebieski z zielonym, a domieszka brązowego i białego pozwoliła uzyskać niepowtarzalny kolor, którym ozdobiła swoje usta i okolice.
A potem nie dała sobie wyjaśnić, że na makijaż nieco a wcześnie i malować się będzie mogła dopiero jak skończy 18 lat.
Kilka dni temu jechałem ze znajomym w dłuższą drogę i była okazja do pogadania o tym i owym. Takie trochę "nocne Polaków rozmowy" tyle że rano i w samochodzie, więc bez procentów. Tematów było dużo, ale oczywiście w końcu zeszło na politykę. Bo jakże by to było tak bez polityki w polskim gronie. A skoro polityka to wiadomo... narzekanie i psioczenie na polską, pożal się Boże, klasę polityczną, która z klasą to może ma wspólną jedynie nazwę, ewentualnie konto na "Naszej Klasie". I tak w trakcie głośnego zastanawiania się nad powodami obecnego spsienia, czy mówiąc delikatniej, zepsucia sceny politycznej skrystalizowała mi się taka myśl, która od dawna chodziła mi po głowie. Padło pytanie znajomego, dlaczego w latach 20-tych wszystkie, lub niemal wszystkie ważne parti...
Ach te młodsze siostry....:)
OdpowiedzUsuńNa wyjściu i tak pewnie zostanie sam brąz...
OdpowiedzUsuń