
Narodziłem się NAGI, mówi Bóg, abyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie.
Narodziłem się UBOGI, abyś ty mógł uznać mnie za jedyne bogactwo.
Narodziłem się W STAJNI, abyś ty nauczył się uświęcać każde miejsce.
Narodziłem się BEZSILNY, abyś ty nigdy się mnie nie lękał.
Narodziłem się Z MIŁOŚCI, abyś ty nigdy nie zwątpił w moją miłość.
Narodziłem się W NOCY, abyś ty uwierzył, iż mogę rozjaśnić każdą rzeczywistość spowitą ciemnością.
Narodziłem się W LUDZKIEJ POSTACI, mówi Bóg, abyś ty nigdy nie wstydził się być sobą.
Narodziłem się JAKO CZŁOWIEK, abyś ty mógł się stać synem Bożym.
Narodziłem się PRZEŚLADOWANY OD POCZĄTKU, abyś ty
nauczył się przyjmować wszelkie trudności.
Narodziłem się W PROSTOCIE, abyś ty nie był wewnętrznie zagmatwany.
Narodziłem się W TWOIM LUDZKIM ŻYCIU, mówi Bóg,
aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu Ojca.
Fajny wpis. Jednak korci mnie od razu odpowiedzieć coś niemądrego w temacie miłości, ubóstwa, nagości i prześladowań w odniesieniu do współczesnych umundurowanych na czarno urzędników kościelnych. Lepiej więc zamilknę, pozostawiając tylko nieco spóźnione acz całkiem szczere życzenia świąteczne. Alleluja i do przodu... ;)
OdpowiedzUsuńALLELUJA I DO PRZODU!!!
OdpowiedzUsuńDOSIEGO ROKU 2012 LUDZIOM DOBREJ WOLI!!!