wtorek, 19 maja 2015

Zimne nóżki

Jedną z ulubionych potraw naszej najmłodszej pociechy okazują się ostatnio zimne nóżki. W zasadzie takie bardzo zimne to one nie są, ale spędzą zbyt dużo czasu w towarzystwie Dosi robią się wystarczająco zimne i wyciumkane.
Szczególnie smakują jej tuż przed kąpielą, na przykład wczoraj wieczorową porą. Co widać na obrazku, nie? ;)

3 komentarze:

  1. Dosia podobna do Helki ;)
    Podczytuję czasem, fajna z Was rodzinka, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyściutkie są stopki, bo pewnikiem wycmokane przez domowników i nie tylko !
    Ach, jakbym też pomiętosiła nie tylko Franciszka... Całusy dla wszystkich z bardzo upalnego miasta - babcia Ela.

    OdpowiedzUsuń