środa, 11 lutego 2015

Środa

Dziś mała skucha się zdarzyła komuś. Zawirowanie z kluczami, a w sumie ich brakiem spowodowało małe zgromadzenie pod wejściem do przedszkola. 

Franek spóźnił się do szkoły, dowiozłam go na pierwszą lekcję, ale z notatką od mamy co by bury nie dostał.

kolejności odwozenia raczej nie da się zmienić, żeby odprowadzić Helke potrzeba kogoś Dośce do towarzystwa. Przynajmniej na razie, bo razem ze słoneczną wiosną zamiaruje więcej na nogach chodzić...

Franek nie będzie zadowolony. jego plecak bowiem waży straaaasznie dużo....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz