wtorek, 19 sierpnia 2014

Wyjście z domu

Wakacje zbliżają się do nieuchronnego końca. Dzieci szykują się do powrotu do szkoły. Iwka szykuje się do powrotu do rękodzielniczego świata. Ja szykuję się do faktycznego odczucia jak to jest kiedy weekend wypada mi w środku tygodnia.
I co najważniejsze Helka szykuje się do pójścia do przedszkola, a właściwie żłobka, bo tutaj oba te przybytki nazywają się "crèche". Dziś oficjalnie potwierdziliśmy naszą gotowość oddania najmłodszej pociechy pod opiekę przemiły pań w przedszkolu (w większości tych samych które opiekowały się Zuzką zanim ta poszła do szkoły) a Helka potwierdziła że potrzebuje kontaktu z innymi dziećmi i zabawy nowymi zabawkami. Pierwsza wizyta próbna już za tydzień, a od września przez cztery godziny dziennie będzie się bawiła i uczyła gadać w narzeczu Szekspira.
Mamy nadzieję, że codziennie będzie równie uśmiechnięta jak dziś i że podobnie jak Zuzka nie będzie chciała wychodzić z przedszkola.
Oj... Rosną dzieci i z domu powoli wylatują.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz