piątek, 6 grudnia 2013

Obrazkowo.
Babcia. Wspomaganie i podpora nasza :)
A jest kogo pielesić, przewijać i wysadzać na nocnika. Jak i z kim lekcje odrabiać i chodzić na spacery przy atrakcjach festiwalowych.
ja tu o skarbie-babci-mamie-teściowej, a  patrzcie patrzcie, aż mąż mi osiwiał...
Wyjawić Wam powód? Uczynił mnie dziś biskupiną, czyli od rana do wieczora pełnił rolę św.Mikołaja w naszej Wiosce, odwiedził także przedszkole. Generalnie, najlepsze wcielenie jakie znam :)
A ja co? A ja w kuchni :)
A teraz - idziemy robić leżenie. Bo generalnie na nogach jesteśmy non stop, że czasem aż... eh! nie ma wytchnienia. Ale wiecie co? Wiecie, wiecie. Lubimy jak coś się dzieje, a jeszcze bardziej gdy dzieją się nasze pomysły.
Tak już jest, że stety są one trafione i skrojone na miarę. I potrzeb i możliwości. Fizyczne możliwości czas więc zregenerować, także - dobranoc!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz