poniedziałek, 25 lipca 2011

100 pytań do... Franka!

Zuzka od jakiegoś czasu jest na etapie pytania o wszystko. Dzień zaczyna setką pytań i tak samo go kończy. Kiedyś nawet miałem chęć policzyć ile to pytań dziennie zadaje, ale zrezygnowałem zaraz po śniadaniu. Większość oczywiście zaczyna się od "dlaczego?" i oczywiście potem następuje pełna gama rozwinięć. I nie zniechęca jej żadna strategia, nawet "naukowe" odpowiedzi nie są w stanie wybić jej z rytmu. Jestem pewien, że mnie rozumie tego co mówię, kiedy pyta: "Dlaczego pada deszcz?" a ja odpowiadam: "Ponieważ w chmurach następuje kondensacja wody i krople cięższe od powietrza spadają na ziemię.". Ale mimo to kwituje taką odpowiedź swoim nieśmiertelnym "Aha" i przechodzi do następnego pytania, dla przykładu "A dlaczego spadają?"
Dziś zasypiając, mam wrażenie, że już w lekkim półśnie, zadała mi jeszcze z 10 pytań na tematy różne. I oczywiście nie mogłem przemilczeć odpowiedzi, bo póki jej nie uzyska będzie pytanie powtarzała.
Uch... te wyzwania rodzicielskie.
Ale... ale... ale...!!!
Już jutro będziemy mieli odciążenie, ponieważ z ponad-miesięcznych wakacji wraca do nas nasz synek - Franek. I pytaniami zasypiemy go my, i to on będzie musiał odpowiadać i opowiadać.
Cieszymy się, nie tylko dlatego, że Zuzka będzie miała nowy obiekt do zapytań, ale przede wszystkim, że Futraki znów będą w komplecie, znów we czwórkę, znów wszyscy razem. Znów będziemy się zżymać na dzieciaki, na ich nicponiowatość, na ich niechęć do podporządkowania się woli rodziców, ale cóż... tak ma być. Bo przecież to kochane dzieciaki są.
No sami zobaczcie.




Już jutro o tej porze będą znów razem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz