niedziela, 3 kwietnia 2011

wczoraj i dziś

Jak już wspomniałem - mamy wiosnę, ciepło i słońce. I ogólnie jest przyjemnie na świecie zewnętrznym. Ale żeby się nie powtarzać to pokażę to i owo:

Wczoraj w parku
W konkurencji chuśtanie synchroniczne młode Futraki są bezkonkurencyjne

W skokach z "szóstki" na "siódemkę" na jednej nodze przoduje Zuzanna

W rzucie piłką przed siebie i do góry lepszy okazał się Franciszek

Wspólne zdjęcia wychodzą im bezbłędnie


Podobnie zresztą jak jednoosobowe portrety 

Wyścig Zuzanna na rowerku vs. Franciszek na nogach mimo zażartej konkurencji i częstych zmian lidera pozostał nierozstrzygnięty. Kolejny etap przewidziano w chwili gdy pogoda i czas pozwolą.


Dziś na plaży
W Woodstown pozostała efemeryczna galeria rysunków napiaskowych 

Pani w czerwonych okularach pokazała muszelkę 

Pan w czerwonej czapce zmyślnie ją wykorzystał 

Pani w czerwonej kurtce kontrolowała sytuację 

Temperatura wody nie nadawała się na brodzenie na bosaka, więc kalosze zdały egzamin na piątkę i cieszyły się uznaniem 

Jeszcze ciekawostka z cyklu "znajdź różnice":

Czasowo oba zdjęcia dzieli dokładnie godzina oraz jakieś 500 metrów wody. Na pierwszym mamy "szczyt odpływu" i plażę niemal po horyzont. Na drugim woda zdążyła się już wlać i połowę plaży "zniknąć" pod sobą. Tempo przypływu było taki, że aż Zuzka stwierdziła: "Chodźmy, bo już fale idą!"

Ale tak naprawdę to poszliśmy, bo niebo z takiego:

Zrobiło się takie:
W ciągu pół godziny.
10 minut potem padało.
Ale my już jechaliśmy wtedy do domu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz