niedziela, 27 marca 2011

nie-dzielnie

Siedzimy w domu. Zapowiadało się, że będzie dziś pięknie, że słoneczko dopiecze i posmażymy się lekko gdzieś na plaży. Wyszło inaczej. Nie dość, że pogoda zmieniła plany, to jeszcze Zuzka z Iwką lekko zaniemogły i leżakują się dziś w łóżku. Aż z tych wszystkich zmian włączyłem komputer w niedzielę, czego od dawna nie robiliśmy.
Bańki poszły w ruch, dziewczyny mają na plecach piękne kółeczka, herbata z sokiem malinowym jest pita, smarowanie Amolem też było i mam nadzieję, że jutro wszystko wróci do normy, łącznie z pogodą. A jak widać jest ona nieco zdradliwa ostatnio, bo to niby ciepło i przyjemnie, a jednak okazuje się, że przeziębić się łatwo. i z tej łatwości dziewczyny skorzystały, czego skutek mamy taki, jaki mamy.
A korzystając z okazji komputerowego włączenia niedzielnego, pokażę wam lepsze zdjęcia z Dublina, ubiegłej soboty.
fot. Wojciech Białek

fot. Mirosław Chciuk

fot. Mirosław Chciuk
Co do samej imprezy... niby miałem coś napisać, ale chyba mam dość tej sprawy. Jak ktoś ciekawy, niech pyta. A jak wszystkie strony ochłoną i emocje opadną coś pewnie popiszę na ten temat. Na razie wolę robić swoje i nie pakować się w błoto, bo nie lubię się brudzić i marnować czasu.
A w razie gdyby tego czasu starczyło podeślę w najbliższym czasie raporty zdrowotne z pięterka, gdzie urzędują nasze zakatarzone dziewoje :)

4 komentarze:

  1. Ja żądna krwawych opowieści jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam do lektury artykułu, którego oficjalnie nie ma :)
    http://waterpol.org/index.php/felietony/723-nagroda-polak-roku-i-co-z-tego

    i jeszcze echa:
    http://cherry-photo.home.pl/autoinstalator/phpbb/viewtopic.php?f=5&t=60

    http://www.gazeta.ie/forum/index.php?showtopic=68787

    i komentarze tutaj:
    http://www.piotrslotwinski.com/2011/03/wielka-gala-w-dublinie.html#comment-form

    jakbyś była żadną więcej krwi, to już prywatnie na chris.waterford@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No faktycznie jakoś tak dziwnie to wszystko wygląda. Niemniej gratuluję wyróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń