środa, 30 marca 2011

Lewy czerwcowy :P

Eh. To było gorące 10 minut... Nie wiem czy ktoś ma tak jak ja, że od czasu do czasu sprawdza sobie ceny lotów. Najcześciej w okolicach Ważnych Uroczystości Rodzinnych. A to urodziny Rodziców, a to jakaś rocznica, tym bardziej Większa Uroczystość Rodzinna Wczesniej Zapowiedziana np wesele. W kazdym razie ja sprawdzam i to w obie strony.

W poniedziałek siadłam na chwilkę. Wogóle zjawiłam sie na chwilkę na parterze - bo z córką naszą leżałam w łóżeczku. Kilka rzutów okiem na pocztę, na ulubione blogi, dwa fora... No i loty.

Były bez "podatków i opłat" w terminie wesela kuzynki (i urodzin Mojego Taty), która dzień wcześniej zostawiła zaproszenie u moich Rodziców.

"Krzyyyyysiek! bez podatków są bilety"... Ten odwrócił się od zlewozmywaka, i pewnie gdyby miał ręce wolne, popukałby się w czoło.

"Krzyyyyysiek! co Ty na to" .... Odpowiedzią były konkrety, fakt i argumenty nie do zbicia. Nie miałam żadnego "ale"... Po drugiej stronie gie-gie siedziała Moja Siostra i "kuła żelazo" czyli przeliczała euro na złotówki i projektowała przyszłość

"Spotkamy sie! Będziemy wszyscy u Rodziców! Wesele Ą i Ę.. Pomożem, wspomożemy, damy rade"...

"Krzyyyyysiek, a jak znajdą sie pieniądze na lot, pójdziesz ze mną na wesele ? ;)" Znowu "kubeł zimnej wody" ale byłam już bliziutko, szeptałam do uszka, przylepiałam się do Pana Męża... Cóż. Kubeł kolejny. Telefon do Rodziców....

"Kupujcie - spotkać się ważniejsze niż cokolwiek, życie takie kruche, nie wiadomo ile przed nami"....

No i to prawda i to prawda. Mąż siadł i zakupił bilety. A potem pojechał po drewno do kominka, choć pewnie najchętniej sam by porąbał, żeby ochłonąć. Tak to wespół trzy baby wydumały i stało się. Nie planowane, ale sie stało. Lecimy do Polski :) !!!! Yoopi!!!

Z pustego to i Salomon, ale od czego mamy Kogoś nad Samolonem? Tryb oszczędny włączony, porobione deklaracje co kto rzuca, i z czego rezygnuje na poczet "czereśni w czerwcu".

Sery będziem zajadać :)

Pisałam, że ja rozwijam się w umiejętnościach serowiarskich? Nie? To następnym razem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz