środa, 2 lutego 2011

aktorzy rosną

Zaraz wyjdzie na to że nasze weekendy to ciąg nieprzerwanych balów, zabaw i innych wesołych imprez. Po balu karnawałowym przyszła pora na Jasełka. Reżyserowała jak zwykle Dońka, występowały jak zwykle niesamowite dzieciaki, w tym dwoje Futraków małych: fantastyczny Franek w roli Józefa i debiutująca na deskach scenicznych Zuzanna jako Aniołek.
Wyglądało to mniej więcej tak:







Rodzice dumni ze swoich pociech, tym bardziej, że publiczność dopisała i gromko oklaskiwała młodych aktorów. Jak policzyła Iwka, było ok. 130-140 osób, czyli jak na przedstawienie niszowe i można powiedzieć alternatywne, bardzo dużo. Naprawdę miłe zaskoczenie i dla dzieci i dla rodziców i dla szanownej pani reżyser obdarowanej przez dzieciaki naręczem róż.
Dzieci też dostały prezenty - książeczki, kredki, zabawki - dla każdego coś miłego. I tego co słyszałem większość chce dalej chodzić na zajęcia teatralne, które już niedługo startują po patronatem WaterPOL'a. Tak więc dla tych, którzy jeszcze autografu nie wzięli od młodych aktorów, może być to ostatni dzwonek, bo niedługo być może trzeba będzie się przez agentów umawiać :)

A w kolejny weekend, na zasadzie kontrastu, planujemy robić niewiele. Odpocząć na plaży, zmęczyć dzieci szybko, zrelaksować się wieczorem. Tylko może nie aż tak bardzo jak w ostatnią sobotę, ale o tym cicho sza...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz