środa, 8 grudnia 2010

...na dobre rzeczy czeka się długo...

Poczekamy i my.
Samolot został odwołany. Siedzimy jak na szpileczkach, a w zasadzie nerwowo się kręcimy po domu. Wielkie ciasto czeka... zjemy je z Janiczkami albo jutro albo w innym gronie. Jeszcze nie wiemy. Siostra i Szwa w kolejce do przebookowania biletów. Decyzja poza nami zupełnie.
Będzie co ma być. Amen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz