czwartek, 11 listopada 2010

październik miesiącem oszczędzania

A listopad miesiącem wydawania. Więc wydaliśmy trochę euro i kupiliśmy samochód. Tak na szybko: jest duży i podoba się nam, jest Oplem Vectrą i ma siedem lat.
Cieszymy się bardzo. Wy też?

To tyle na szybko, bo lecę dalej coś tam porabiać przy przygotowaniach do Dnia Niepodległości i wystawy. Relacje i zdjęcia po weekendzie.

3 komentarze:

  1. No i co, zdjecia bryki obiecał i w końcu nic nie dał :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to jednak ślepa jestem, bryka jak byk w następnej notce się prezentuje... Zazdroszczę trochę, bo wprawdzie bez bryki parę deko mi zeszło od chodzenia, to jednak czasami czterech kółek brakuje. Jak na przykład trzeba po stół do Ikei jechać i pewnie z powrotem taksę wziąć...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj przydaje się. szczególnie że pogoda spacerom przestaje sprzyjać.
    spoko, i wy jeszcze wielki wóz jakiś posiądziecie :)

    OdpowiedzUsuń